Teatr Neon

Blog

Po premierze „Calineczki”

Ostatni tydzień września to dla Teatru Neon najważniejszy, bo pierwszy tydzień, radosny i bardzo dynamiczny. Zaczęliśmy klasycznie, od poniedziałku. I już rano na Scenie Kameralnej Teatru Polskiego pojawił się „Mały Książę”. Pokazał widowni ścieżki między planetami, a my obserwując gwiazdy łapaliśmy życzenia. Potem był spacer po „Tajemniczym Ogrodzie”. Te wszystkie spacery, wydreptane w ciągu dnia ścieżki, prowadziły do kolejnego niezwykłego spotkania – premiery „Calineczki”.

Zbierała się widownia, na końcu pojawiła się grupa dzieci z „Iskierki” (Centrum Rozwoju i Aktywności Dzieci i Młodzieży Stowarzyszenie „Iskierka”), a bez niej wiadomo, nie odpalilibyśmy świateł na scenie. Lekkość barw, muzyki, śpiewu odpowiadała na radość i dźwięki z widowni i odwrotnie.

Życzenie się spełniło.

Tego dnia, 26 września na Scenie Kameralnej Teatru Polskiego zagraliśmy 5 spektakli, dwukrotnie „Małego Księcia”, „Tajemniczy Ogród” i dwa razy „Calineczkę”. To był bajeczny dzień i zdecydowanie piosenka o nielubieniu poniedziałków od teraz jest zupełnie nie dla nas.

Później, na jaskółczych skrzydłach ruszyliśmy dalej. Kolejnego dnia „Mały Książę” po „Tajemniczym Ogrodzie”, będącym jeszcze w porannej mgle (było wcześnie i już blisko gór), wystartował w międzyplanetarną przestrzeń z dziećmi z Bystrzycy Kłodzkiej. Byliśmy w Kłodzku, by dalej znaleźć trasę do Oleśnicy. Patrząc na cały tydzień, zagraliśmy z Wami 15 razy, była „Calineczka”, „Mały Książę” i „Tajemniczy Ogród”, ale przede wszystkim byliście Wy, Wasze emocje, reakcje tak ekspresyjne i czytelne dla nas. Dzięki, że jesteście i że Wam się podobało.

Słowami dzieci z „Iskierki”:

„Najbardziej nam się podobały Calineczki, i mama Calineczki, Jaskółka i dwaj bracia (czyli Elfy). Żaba, Kret, Ryby, Elfy były śmieszna.(…)…a żaba była brzydka. Podobały nam się piosenki, śpiewanie Calineczki i dym”

„A lizaki były bardzo dobre”.

I opiekunów:

„Dzieciom przedstawienie bardzo się podobało. Zaraz po wyjściu ze spektaklu dziewczynka zapytała czy pójdziemy na to jeszcze raz, bo bardzo chciałaby jeszcze raz je zobaczyć . Następnego dnia chłopiec śpiewał fragment piosenki z „Calineczki.”(…) W drodze powrotnej dzieci opowiadały o bardzo kolorowych strojach i zabawnych tekstach postaci, ale też o tym, jak ładnie śpiewała Calineczka. Myślę, że nie muszę się ich pytać, czy poszłyby jeszcze raz na taki spektakl, bo wiem, że z chęcią pójdą.”

 Filia nr 1 ul. Kołłątaja 26a, Filia nr 3 przy pl. św. Macieja 5a we Wrocławiu, Filia nr 4 przy ul. Rogowskiej 54a we Wrocławiu.

gazetka

podziekowanie